Forum JRK's RPGs

Encyklopedia galaktyczna gier cRPG

Anime

Strona: « < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 ... > »

Autor Post
Użytkownik
Dołączył: Sie 2008
Posty: 721
Skąd: Hiszpania
Wlasnie jestem w trakcie ogladania Claymore (5 odcinkow dopiero za mna - czasu nie ma :/). I ogolnie uwazam, ze nie jest to jakas seria wybitna. Duzo rzezi + troszke komplikowaia fabuly (choc nie za bardzo) i fajne laseczki (Clare w bodajze trzecim odcinku w plaszczyku i ze sztyletami wygladala swietnie ;) ). No i ten paskudny opening... Ale mimo wszystko oglada mi sie to bardzo przyjemnie i ciezko przerwac :P
Handlarz organów
Dołączył: Maj 2008
Posty: 1379
Reison d'etre paskudne... gdzie moje zapałki?
_______________
Obraz wysłany przez użytkownika
Użytkownik
Dołączył: Sie 2008
Posty: 721
Skąd: Hiszpania
No opening oraz towarzyszacy mu utwor sa okropne... Na szczescie mozna przewinac ;)
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 629
Skąd: Stolica
Się chciałem zapytać, czy może istnieje jakieś anime z mechami w roli głównej, które nie ma naiwnego przesłania Gundamów o tym, że "broń jest zła, a wojna to już w ogóle fe"? Bo od dłuższego czasu czegoś takiego szukam i zazwyczaj trafiam na Appleseedy czy Vexille, które w zasadzie bazują na owym przesłaniu.
_______________
If you're good at something, never do it for free.
Użytkownik
Dołączył: Lip 2008
Posty: 16
Nie oglądałem, ale podobno kinówki Patlabora unikają tego przesłania.
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 629
Skąd: Stolica
Shinek napisał(a)
Nie oglądałem, ale podobno kinówki Patlabora unikają tego przesłania.


Sprawdziłem i rzeczywiście, dokładnie o to mi chodziło. Mocna, polityczna intryga, bez zbędnego moralizatorstwa. Fakt, że Mamoru Oshii stoi za tymi filmami też pomaga. Ponadto, druga część Patlabora wbiła mnie w ziemie swoim soundtrackiem, ale czego innego się spodziewać po Kenjim Kawaiu. No i mechy.

Polecam :]
_______________
If you're good at something, never do it for free.
Użytkownik
Dołączył: Sty 2009
Posty: 371
Dobra to ja zrobie moze podsumowanie moich najświerzszych anime :) (no niektóre były dobry kawał czasu temu)
- Naruto - (tylko mnie nie bijcie) cokolwiek by nie powiedzieć fajne: pomarańczowy ninja, techniki ala magia i inne. Dużo przygód, niektóre niebywałe śmieszne (z tych które nie idą w parze z mangą to misja na którą Naruto wybrał się sam z Ino :-) ), inne wyciskacze łez (to jak się wybrali do kraju wody czy tam mgieł - już nie pamiętam). Niestety po pierwszej serii zrobiło się to jakoś bardzo mdłe (i przestałem śledzić dalsze losy)
- Samuraj Champlo - Polecił mi to chyba ktoś tu na forum (niestety nie mogę znaleźć posta). Kolejne co mi się bardzo podobało. Samuraje hip-hop, wiele dorosłych tematów które w innych anime są po prostu omijane (ćpanie, prostytutki, alkohol itp.) i to wszystko w formie komediowej. Nawet nie obraziłbym się gdyby cała seria miała inny ending -> też by pasował.
- Those who hunt elves - to polecił nerka i się nie zawiodłem. Więc zacytuje swoje zdanie o tym: "całkiem przyjemne tytuł właściwie obowiązkowy dla wszystkich graczy RPG, którzy nienawidzą rasy elfów :P. W końcu nie ma to jak napastowanie seksualne elfek" Moze jak obejżę co mam do obejżenia to wezmę się za 2 serię.
- Macademi Wasshoi! - Zwariowana komedia, przy której płakałem ze śmiechu. W końcu mało, która komedia parodiuje takie rzeczy jak hentaje, czy poczciwą konsolkę DS. Seria miała cenzurę (nie wiem czy to najbardziej oryginalna z oryginalych wersji), ale przypadła mi ona do smaku (co za dużo fanserwisu to nie zdrowo). Niesmak pozostawiły "przed, przedostatni" i przedostatni epizod, gdzie właściwie "fabuła" zmierza ku końcowi. Nie wiem jak w takiej parodiującej serii można było zrobić taką przygnębiającą końcówkę. Częściowo te złe uczucie próbuje naprawić ostatni odcinek przy którym znowu można było się pośmiać.
Dopiero po jej obejrzeniu zobaczyłem, że w tabelkach na stronie w dziale PS2 znajduje się gra z taką samą nazwą...
- Zero no Tsukaima - Tutaj coś Echi pełną bębą. Nawet fajne, klimaty mi przypadły (takkk -> należę do osób które przeczytały Harrego Pottera) i pewnie głównie dlatego oglądałem, bo niestety wraz z kolejnymi seriami coraz więcej nachalnego fanserwisu i coraz większe biusty... Szkoda bo jakby serię pod pewnymi względami urealinić (ahh ta polityka bez ładu i składu, która jednakże gra dosyć ważną rolę w historii) i obciąć trochę fanserwis (szczególnie w serii 2 i 3) to było by naprawdę dobre anime.
Bry wiadomo, że seria 3 nie jest ostatnia, już się boję co wymyślą w 4, ale i tak pewnie obejrzę.
- Hayate no Gotoku! - (w trakcie oglądania) Kolejne śmieszne anime, które mogę polecić. Strasznie wiele nawiązań do innych serii anime (może dlatego nie mogę się cieszyć pełnią wszystkich gagów, ale i tak jest z czego się pośmiać). Co ciekawe pomimo, że bohater gromadzi wokół siebie całkiem niezły harem, to w serii właściwie nie uświadczymy fanserwisu :-P (bohaterki pod spódniczkami noszą spodenki, zamiast różnokolorowych majteczek :P).
- Ouran Host club (czy jak to było) - Do serii musiałem podchodzić 2 razy (z powodu rodzaju humoru, który jest dla mnie ciężkostrawny - nie to że mnie nie śmieszy, ale jest w pewien sposób paraliżujący). Ogólnie kolejne anime, które pozostawiło bardzo dobre wrażenie (tych co zostawiają złe wrażenie zazwyczaj nie kończę oglądać). Komedia szkolna z haremem (tylko tym razem chłopców i dziewczyną przebraną za chłopaka), ogólnie sytuacji z których można się pośmiać jest co niemiara, ponieważ parodiuje harem i inne komedie szkolne. Bądź co bądź, końcówka nie pozostawiła niesmaku, jaki miałem po niektórych seriach.
To narazie tyle przychodzi mi na myśl... Po sesji i aktualnym anime spróbuję zrobić 2 podejście do School Rumble (właściwie nie pamiętam czemu mi to nie przeszło).
Użytkownik
Dołączył: Sie 2008
Posty: 721
Skąd: Hiszpania
Claymore ukonczone - naprawde niezle, bardzo przyjemnie mi sie to ogladalo :) I mam nadzieje, ze zrobia kolejny sezon.
Sword of the Stranger - dzieki Nerka za polecenie tego anime. Straszniscie mi sie podobalo (mimo, ze przewidywalne i troche w "hollywoodzkim" stylu ;) )

Teraz na tapecie Spice and Wolf - jestem po 5 odcinkach i musze przyznac, ze jest to kapitalne :D
Użytkownik
Dołączył: Sty 2009
Posty: 4
Grimm napisał(a)
Się chciałem zapytać, czy może istnieje jakieś anime z mechami w roli głównej, które nie ma naiwnego przesłania Gundamów o tym, że "broń jest zła, a wojna to już w ogóle fe"? Bo od dłuższego czasu czegoś takiego szukam i zazwyczaj trafiam na Appleseedy czy Vexille, które w zasadzie bazują na owym przesłaniu.


O ile dobrze pamiętam, to w Kishin Heidan, znanym także jako Kishin Corps, raczej unikano moralizowania. Chociaż z drugiej strony była to dość lekka i nie do końca poważna seria. Mimo wszystko mogę ją polecić, choćby ze względu na genialne, retrofuturystyczne projekty mechów pilotowanych przez bohaterów, jak i zupełnie odmiennego, wrażego Panzer Knight'a III Rzeszy, który jest po prostu nordycki i patetyczny do bólu. Rzekłbym, że niemal wagnerowsko monumentalny! Heil dem Panzerritter!

Obraz wysłany przez użytkownika
_______________
"Kiedy wychodzę na ulicę, pierwsze, co mi przychodzi do głowy, to eksterminacja." - Emil Cioran
« Ostatnia zmiana: THSDN, 12 lip 2009, 23:45. »
Użytkownik
Dołączył: Sty 2009
Posty: 371
Ostatnio obejrzałem fajne anime: The Melancholy of Haruhi Suzumiya
Anime z kosmitami, podróżnikami w czasie, Ludźmi obdarzonymi niezwykłymi mocami, sekretnymi organizacjami i dziewczyną która potrafi kształtować świat. A w tym wszystkim biedny całkowicie (względnie patrząc) normalny główny bohater (Który nie jest bohaterką tytułową).
O dziwo fabuła pomimo że epizodyczna to jest całkiem fajna, nie krąży wokoło walki dobra ze złem, ludzi z ufo, <wstaw inny utarty schemat>, a skupia się na zwykłym (relatywnie patrząc) życiu przyjaciół we wspólnym klubie. Haruhi wzbudza u mnie bardzo mieszane uczucia, jakbym taką babę spotkał naprawdę to tylko bym ją walnął (tak wkurzającej dziewczyny jeszcze w żadnym anime nie widziałem), z drugiej strony ma wspaniały potencjał który może doprowadzić do uwielbienia. Główny bohater jest genialny ze swoimi sarkastycznymi komentarzami (wypowiadanymi niestety głównie w myślach). Inne postacie też fajne (chociaż nie do końca trawię Mikuru).
Podsumowując bardzo dobra i całkiem świeża komedia szkolna.

Teraz oglądam drugi sezon tego samego: Disappearance of Haruhi Suzumiya
I się dziwie przy pierwszej prawie genialnej części tak skopać sequel. Noż KUR*A jeszcze takiego idiotyzmu nie widziałem...
« Ostatnia zmiana: mziab, 30 lip 2009, 22:14. »
Administrator
Dołączył: Maj 2008
Posty: 59
NiBl: Tja, a niektórzy trzy lata na to czekali. A w międzyczasie wydawca puszczał wiele fałszywych plotek i wkurzał raz po raz fanów serii. I hate you, Kadokawa.
Użytkownik
Dołączył: Sty 2010
Posty: 4
Drodzy koledzy. mam niewyobrażalnie wielką prośbę. z racji, że uwielbiam japońską bijatykę "Guilty Gear xx reload" mam do was pytanie, a zarazem przejawiam nadzieję, że ktoś z was wie, gdzie można by ściągnąć anime tej gry, lub gdzie można obejrzeć owe anime. proszę bardzo o odpowiedź.
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 817
Skąd: Zabrze
Nie istnieje. I prawdopodobnie nie powstanie, autorzy chyba powoli porzucaja Guilty Gear na rzecz nowej marki - BlazBlue [czy cos w ten desen].
_______________
Nintendo Wii U * PlayStation3 slim 160GB * Xbox 360Slim 250GB * Nintendo Wii * Nintendo DS classic * GameCube * PlayStation2 fat * PSone *SNES* *NES*

NNID: Spawara | Steam: Spawara
Obraz wysłany przez użytkownika
Obraz wysłany przez użytkownika
Użytkownik
Dołączył: Sty 2010
Posty: 4
ooooł noooł. shit no ;/ dzieki z gory za informacje, ale szkoda mi tego, bo pomysl genialny :/ :?
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 629
Skąd: Stolica
Sir_Giurek napisał(a)
Ergo Proxy ukonczone - swietna rzecz:) Oczywiscie mialo swoje gorsze momenty, ale generalnie anime jest wspaniale. A postac Pino na zawsze zostanie w mojej pamieci - chyba najbarwniejsza postac w historii swiatowej kinematografii =)


Właśnie to oglądam. Dziwne to anime prawdę mówiąc. Dziwne, w sensie, że za cholerę nie mogę powiedzieć czy jest dobre czy nie. Elementy genialne mieszają się z kiepskimi niemal w każdej "kategorii". Kreska czasem jest przepiękna i szczegółowa, a czasem prosta i odpychająca. Muzyczka raz jest prześwietna, raz beznadziejna. Fabuła czasem wciąga, pociągając swoją złożonością i tajemniczością, a niekiedy ręce opadają, gdy tajemnica okazuje się banałem, czy też jak się trafi na kiepski dialog. I większość wewnętrznych monologów wydaje się zbędna.
I bohaterowie. Na początku mocno reagowałem na Re-l, Vincenta, Pino i Raula. Teraz (odcinek 12) wszystko mi jedno co się z nimi stanie.

Choć nie, Pino jest tak fajna, że trzymam za nią kciuki :)

Chaotyczny post, bo jeszcze się nie zdecydowałem, czy fajne to Ergo Proxy czy nie. Powiem więcej jak już do końca dobrnę. A, no i jak uslyszałem po raz pierwszy Paranoid Android w napisach końcowych to myślałem, że się przewrócę z wrażenia ;)

Archelaus -> cóż, zawsze pozostaje anime na podstawie street fightera i virtual fightera.
_______________
If you're good at something, never do it for free.

Strona: « < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 ... > »

Forum JRK's RPGs działa pod kontrolą UseBB 1